Specjalistyczna Praktyka Lekarska
Monika Cabaj
Diagnostyka i leczenie chrób alergicznych
Kwalifikacja do immunoterapii
Szczegóły na stronie
Monika Cabaj
Lekarz specjalista chorób wewnętrznych
Specjalista alergolog
Ukończyłam w 2001 r. Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Lublinie. W 2009 r. uzyskałam tytuł specjalisty chorób wewnętrznych, a w 2018 r tytuł specjalisty alergologii. Specjalizację ukończyłam pod kierownictwem obecnego konsultanta w dziedzinie alergologii w województwie mazowieckim – Pana doktora Andrzeja Dąbrowskiego.
Staże specjalizacyjne odbywałam w Klinice Chorób Wewnętrznych, Pulmonologii i Alergologii , Poradni Alergologicznej CSK w Warszawie oraz Klinice Pediatrii , Pulmonologii i Alergologii Dziecięcej UM w Warszawie, O. Dermatologii Dziecięcej MSZS w Międzylesiu.
Praca i doświadczenie w w/w ośrodkach zaowocowały publikacją prac naukowych :
1) “Profilaktyka Pierwotna Alergii” opublikowana w Forum Pediatrii Praktycznej w 2018 r
2) “Anafilaksja przyczyną ostrego zespołu wieńcowego. Zespół Kounisa typu I po użądleniu przez szerszenia”.- opublikowana w Alergii w 2018.
Moje zainteresowania zawodowe skupiają się głównie na alergiach wziewnych i chorobach o podłożu alergicznym. Od ponad 10 lat aktywnie uczestniczę we wszystkich konferencjach organizowanych przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne, ustawicznym szkoleniu alergologów. W czasie pandemii , ze względu na doświadczenie alergologa, kwalifikuję pacjentów do szczepienia na Covid-19. Prywatnie jestem żoną i mamą 4 dzieci. Zainteresowania – teatr , podróże.
Zakres porad
Diagnostyka i leczenie chorób alergicznych.
Punktowe testy skórne wziewne , w miarę dostępności odczynników także pokarmowe.
Omówienie wyników paneli diagnostycznych sIgE , multipleksowych FABER i ALEX
Wstępna kwalifikacja do programów leczenia biologicznego przewlekłej pokrzywki spontanicznej, astmy ciężkiej, immunoterapii swoistej na jad owadów błonkoskrzydłych (immunoterapia jadami i programy lekowe prowadzone są w Oddziałach i Klinikach Alergologii).
NIE WYKONUJĘ testów płatkowych w diagnostyce alergii kontaktowych ze względu na duży koszt badania przy małej ilości badanych chorych, testów z lekami i typowania leku bezpiecznego , które to wykonywane są w zabezpieczeniu szpitalnym w dedykowanych do tego ośrodkach.
BADANIA SPIROMETRYCZNE wykonuję w CM SALUS MED przy ul KRYŃSKIEGO 4 A w ŁUKOWIE.
Prowadzę immunoterapię swoistą zarówno podskórną jak i podjęzykową w Poradni Alergologicznej SPZOZw Łukowie (NFZ).
Opinie pacjentów
Przed rozpczęciem szczepień w okresie pylenia traw, brzozy występował: katar, łzawienie z oczu, nos był cały czas zatkany przez co musiałam oddychać ustami. Ogólnie rzecz ujmując byłam wiecznie chora. Po kontakcie z pylącą trawą dostawałam krostek na ciele. A przez kurz- bez przerwy był katar i łzawienie z oczu.
Po rozpoczęciu szczepień stopniowo te objawy ustawały. Swobodnie oddycham przez nos, katar występuje tylko przy przeziębieniu i nie męczy mnie w okresie pylenia traw. Jedynie kicham przy kontakcie z kotem, ale i tak jest to mniej uciążliwe niż 2-3 lata temu.
Odczulam się od pond roku szczepionką z alergenami: brzoza, olcha, leszczyna. Widzę znaczą poprawę. Przed odczulaniem katar (szczególnie na noc) i swędzenie to była codzienność. Latem również pieczenie oczu. Już po kilku dawkach zauważyłem poprawę. Od dłuższego czasu gdy kładę się spać nie mam kataru, a swędzenie jest znacznie rzadsze. Przed rozpoczęciem immunoterapii nawet obieranie marchewek było kłopotliwe, bo powodowało wysypkę na rękach i swędzenie gardła. Uważam, że odczulanie naprawdę pomaga i warto spróbować.
Jestem uczniem klasy czwartej. Od trzech lat odczulam się na kurz i roztocza. Przed odczulaniem miałem częste duszności przez co byłem pod stałą opieką lekarską, musiałem unikać większego wysiłku fizycznego, a w moim pokoju stało tylko łóżko. W trakcie immunoterapii większość objawów ulega znacznym złagodzeniu i obecnie odstawiłem dwa z trzech leków.
Mam na imię Kamil. Od lat zmagałem się ze strasznym bólem głowy, wiecznie zapchanym nosem, złym samopoczuciem . Po szeregu badań okazało się, że mam przewlekłe zapalenie zatok i polip w zatokach klinowych. Niestety okazało się że bez operacji się nie obejdzie. Przy konsultacji przedoperacyjnej lekarz zaleciła testy alergiczne. Okazało się także, że jestem uczulony na roztocza kurzu domowego. Nie ukrywam, że mnie to przeraziło. Rozpocząłem leczenie. Lekarz zalecił mi szczepionkę pod język, którą przyjmowałem Sam. Niestety zdarzało mi się, że niesystematycznie przyjmowałem lek.
Mój syn jest uczulony na trawę, olchę i brzozę. Zanim zaczęliśmy odczulanie w okresie pylenia miał bardzo mocno spuchnięte oczy, prawie nic nie widział. Cały ten okres miał katar i musiał brać sterydy wziewne i codziennie tabletkę antyhistaminową Po trzech latach odczulania objawy prawie zupełnie minęły i nawet w okresie pylenia zapomina wziąć tabletki ,a o sterydach zupełnie zapomnieliśmy.
Przed odczulaniem dziecko miało objawy typu: katar, kaszel, swędzenie oczu. Na stale przyjmował leki wziewne Symbicort, tabletki Contrahist i krople do nosa i oczu. Kilkakrotnie próbowaliśmy odstawić wziewy, jednak duszący kaszel wracał. Od ponad dwóch lat odczulany jest szczepionką Purethal trawy i brzoza .Po pierwszym roku szczepień zaczęła być widoczna poprawa, tzn. odstawiliśmy Symbicort.
Nie było nawrotu kaszlu. Do dnia dzisiejszego dziecko jest bez tych leków. Nie ma żadnych duszności,
nie choruje tak jak wcześniej. Jedyne co zostało to częsty katar. Widzę ogromną poprawę.
Przed odczulaniem miałem bardzo często katar i czasami świąd spojówek. Stosuję podjęzykowo szczepionkę z alergenami roztoczy Staloral 350 DPTE/DFAR 50/50.
Odczulam się od września 2019. W trakcie immunoterapii moje objawy prawie całkowicie ustąpiły tylko czasami miewam krótkotrwały katar.
Od kilku lat zmagałem się z dokuczliwą alergią w postaci kataru, zatkanego nosa, nie mogłem spać w nocy, oddychałem tylko przez buzię, czułem się jakbym był cały czas chory. W 2020 roku trafiłem do dr Moniki Cabaj, która bardzo mi pomogła, wykonała badania i zaczęliśmy odczulanie. Najgorzej czułem się wiosną i latem, kiedy alergia się nasilała. Odczulam się już rok ale po półrocznym odczulaniu widać było ogromną poprawę, nie dokuczają mi już wcześniejsze objawy. Dzięki Pani Doktor normalnie funkcjonuje, jest to człowiek o wielkim sercu i znakomity specjalista w dziedzinie alergii.
Przed odczulaniem w sezonie pylenia: bardzo ciężki żywot – nieustanne łzawienie, smarkanie, katar sienny, co chwilę ciągnęło się z nosa (decyzja o wyjściu gdziekolwiek bez chusteczek była często żałowana), ze względu na ciągle zapchany i spuchnięty nos problemy z uśnięciem i codzienne przebudzanie nad ranem. Bez contrahistu nie dałoby się żyć.
Przed odczulaniem na roztocza na jesieni w 2019 r. i początku zimy 2020 r. cały czas kichałam, miałam katar i zatkany nos. Jak chodziłam do szkoły (gdzie wiadomo, że przeważnie jest sporo kurzu) bardzo ciężko było mi funkcjonować, ponieważ moje objawy były bardzo nasilone. Jak brałam Contrahist było lepiej, a po rozpoczęciu szczepień mój stan znacznie się poprawił. Teraz bardzo rzadko kicham i mam zatkany nos. Uważam, że rozpoczęcie immunoterapii było słuszną decyzją.
Odczulanie preparatem Staloral 300 krople podjęzykowe:
rozpoczęcie odczulania: wrzesień 2020 (dwumiesięczna przerwa z tytułu covid-19 matki odczulającego się dziecka)
objawy przed odczulaniem: obrzęk nosa, niska odporność, częste infekcje przechodzące w zapalenie płuc
i zapalenie oskrzeli; alergia 6 stopnia na roztocza
objawy w trakcie odczulania: przytykanie uszu na kilka minut po podaniu kropli – tylko po rozpoczęciu immunoterapii; obecnie coraz rzadziej
efekt odczulania na chwilę obecną: wyższa odporność; praktycznie brak infekcji.
Z niezdiagnozowaną alergią na roztocza męczyłem się bardzo długo. Miałem ciągle zatkany nos, co sprawiło mi problemy z oddychaniem. Po diagnozie rozpocząłem leczenie tabletkami Contrahist i areozolem do nosa Pronosal. Od roku przyjmuje krople Staroal. Kilka tygodni po ich zastosowaniu mogłem już odstawić areozol do nosa, ponieważ mój zatkany nos mógł już swobodnie oddychać. Tą poprawę zawdzięczam Pani doktor Monice Cabaj, która idealnie dobrała leki dla mnie. Poza tym, że Pani Monika jest wspaniałym lekarzem jest też przesympatyczną osobą, która do każdego pacjenta podchodzi indywidualnie i z wielkim zaangażowaniem.
Jakub ma 11 lat. Jakub ma alergie na pylki traw i siersc kota. W okresie pylenia miewal silne bóle brzucha, katar,kaszel oraz uporczywe swędzenie oczu. Przyjmowal wziewy, leki antyhistaminowe oraz spray do nosa. Odczulanie preparatem staloral zaczął w lutym 2018 r. Leczenie nie bylo przerwane nawet w trakcie pandemii covid-19. Obecnie Kuba znosi alergię bardzo dobrze. W ubieglym sezonie letnim nie wymagal wpuszczania kropli do oczu ani wziewow, gdyż nie mial żadnych objawów klinicznych.




